środa, 2 maja 2012

"Wołanie grobu" - Simon Beckett / "Im coś jest głębiej, tym dłużej przetrwa."

Tytuł oryginału: The Calling of the Grave
Wydawnictwo: Amber
Seria: David Hunter tom 4
Ilość stron: 368
Tłumaczenie: Maciej Nowak-Kreyer
Ocena: 5/10 Średnia





Kiedy tylko dowiedziałam się, że jedna z moich ulubionych serii kryminalnych wzbogaciła się o kolejną pozycję bardzo się ucieszyłam. Postanowiłam, że jak najszybciej muszę tę książkę zdobyć i przeczytać.


"Doktor David Hunter powraca tam, gdzie wszystko się zaczęło. Na „wilgotne ponure torfowisko w Kornwalii, osłonięte postrzępionymi i nieprzewidywalnymi kurtynami mgły”. Wtedy był szczęśliwym mężem i ojcem. Wtedy praca antropologa sądowego dawała mu satysfakcję. A potem jego świat runął. Teraz ma dokończyć śledztwo, które przerwano na krótko przed jego osobistą tragedią. Doktor Hunter wraca tu, by usłyszeć wołanie grobów i skłonić zmarłych do zwierzeń." - Lubimyczytac.pl
 

Historia tutaj przedstawiona jest z perspektywy tego co działo się przed wydarzeniami z poprzednich trzech części. Ten zabieg okazał się całkiem dobry, bo ja bardzo lubię wiedzieć co działo się wcześniej. Dzięki temu możemy dowiedzieć się też jak na postępowanie bohatera wpływa przeszłość i trochę uwarunkowuje niektóre z jego zachowań.

Historia jest ciekawa i autor znowu wprowadza nas w sam środek akcji, z którą musimy sobie poradzić. Tutaj jednak sprawa jest przedstawiona dość jasno i niestety nie doczekamy się fantastycznej niespodzianki pod koniec książki. Odkryłam, że właśnie takie kryminały pociągają mnie najbardziej. Możliwość samu snucia domysłów i do ostatniej chwili w ogromnym podekscytowaniu czekanie na wielkie bum. Tak stanowczo to jest moja ulubiona forma tego gatunku. 

Ta część nie powaliła mnie na kolana. Na początku nie mogłam się wkręcić w fabułę i dość opornie mi szło. Potem akcja przyspieszyła jednak nie mogę powiedzieć, że nie mogłam się oderwać. Powolutku przechodziłam wraz z głównym bohaterem przez fabułę, nie nachodziły mnie jednak jakieś konkretne przemyślenia albo emocje. Chyba przeczytałam już za dużo książek, aby ta sprawiła na mnie jakieś większe wrażenie. 

Jeśli chodzi o tą serie to drugą część „Zapisane w kościach” jest genialna. Jedna z najlepszych książek kryminalnych, które czytam. Pierwsza „Chemia śmierci” też bardzo dobrze nastawiła mnie do autora. Potem jednak poziom wyraźnie spadł. Trzecia bardzo mnie rozczarowała ("Szepty zmarłych"), gdyż bezproblemowo domyśliłam się kto jest mordercą, a to jest nie do przyjęcia. 

Podsumowując jeśli lubicie kryminały, które powolutku toczą się swoim własnym rytmem to jak najbardziej polecam. Jednak kiedy zaczniecie czytać od początku (co raczej tutaj jest wymagane) to możecie troszkę rozczarować się dwoma ostatnimi tomami. Może to ja wymagam za wiele, ale z pewnością ta pozycja nie utkwi w mojej głowie na dłużej. Pozdrawiam :)



5 komentarzy:

  1. uwielbiam jego książki! :) ta jeszcze przede mną :) dwie już za mną a teraz jestem w trakcie 3 części :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Szepty zmarłych" to trzecia część. "Wołanie grobu" czwarta. Drugą jest "Zapisane w kościach" :) a cała seria ma 4 :) bo z Twojej notki wynika, że zjadłaś jedną część :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ruda - bardzo dziękuje za zwrócenie uwagi na moją pomyłkę :) już poprawione, mam nadzieję, że Tobie bardziej przypadną do gustu te dwie pozostałe części. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dwiema pierwszymi częsciami byłam zachwycona :) właśnie pracuję nad receznją "Zapisane w kościach". więc zapraszam niebawem się pojawi na moim blogu :) Teraz czytam "Szepty zmarłych" i póki co zapowiada się ciekawie :) no i oczywiście - nie ma za co... :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń