niedziela, 24 czerwca 2012

30 Day Book Challenge - DZIEŃ 4.

Witam kochani! 
No i tutaj miałam dopiero kłopot! Jako, że cały czas mieszkam w moim domu rodzinnym ciężko mi powiedzieć, co mi go przypomina.  



Dzień 4 - Książka, która przypomina Ci o domu



Ostatecznie zdecydowałam się na "Anie z Zielonego Wzgórza". Ta książka towarzyszyła mi od najmłodszych lat. Pamiętam, że mieliśmy wszystkie części w domu (teraz zostały rozdane młodszemu pokoleniu) i razem z siostrą poznawałyśmy przygody Ani. Film również oglądałam całe mnóstwo razy. Tak Ania zdecydowanie kojarzy mi się z moim domem.










******************************************

Ostatnio może widzieliście, że trochę eksperymentowałam z wyglądem bloga. Zdecydowałam się jednak wrócić do tego co było, tzn, zmieniłam trochę tło i czcionki. Sesja trwa, pozostały mi jeszcze 2 egzaminy. W ostatnich dniach nie robię nic innego tylko zakuwam grrr! No ale taki los studentów :D EURO 2012 trwa, choć już bez moich drużyn. Kocham oglądać mecze, ale atmosfera wszech panująca w Polsce jest genialna. Spacerując po Krakowie, moim mieście, uwielbiam obserwować obcokrajowców (dawno nie widziałam tylu przystojnych Włochów, Hiszpanów i Portugalczyków na żywo :D ). Piękna pogoda, przystojni panowie, a ja muszę siedzieć w domu i pochłaniać wiedzę:P Kochani życzę Wam wszystkiego najlepszego oraz studentom zdania sesji, a uczniom pomyślnego zakończenia roku i super wakacji! Pozdrawiam :)

czwartek, 21 czerwca 2012

30 Day Book Challenge - DZIEŃ 3.

Tutaj miałam ogromny problem. Gdy patrze na prawie wszystkie kategorie jestem trochę skonsternowana. Ciężko jest szybko coś wymyślić, ja przeczytałam już tyle książek, że nie których nawet nie pamiętam. Książki, które czytam coś wnoszą w moje życie, jedne mniej, inne bardzo dużo. Chyba nikogo nie zaskoczę jeśli powiem, że to chyba właśnie kryminały są tymi, które najbardziej wprawiają nas w zdumienie. Kocham kiedy podejrzewam kogoś kompletnie innego, jestem pewna, że to jego sprawka, a na końcu autor cudownie gra mi na nosie :D W tej kategorii postanowiłam znowu umieścić dwie pozycje, gdyż bardzo ciężko było mi się zdecydować.


Dzień 3 - Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła

 
"Klinika" Sebastian Fitzek

Książka, która totalnie mnie zaskoczyła i sprawiła, że śmiałam się z siebie. Postacie tak doskonale mnie zmyliły, że nie byłam w stanie przez chwilę się otrząsnąć. Zdarzyło Wam się, że czytaliście fascynująca historię i okazywało się, że to tylko sen? Właśnie z czymś taki można porównać zakończenie. Takie totalne zaskoczenie. Ja tę pozycje czytałam z zapartym tchem i nie mogłam się oderwać.
 
 

"Zapisane w kościach" - Simon Beckett

 

 

To doskonały kryminał. Po raz kolejny starałam się wymyślić kto jest mordercą, ale nie udało mi się to! Cały czas kiedy podejrzewałam jakąś osobę okazywało się, że to ktoś inny jest sprawcą. Ostatnie strony połknęłam. Nie mogłam się doczekać rozwiązania tej zagadki. Byłam bardzo zaskoczona. Uwielbiam ten moment w książkach.

wtorek, 19 czerwca 2012

"Jutro, kiedy zaczęła się wojna" - John Marsden / „Przyszłość to przyszłość. Sama o siebie zadba.”

Tytuł oryginału: Tomorrow, When the War Began
Wydawnictwo: Znak Litera Nova
Seria/cykl wydawniczy: Jutro tom 1 
Ilość stron: 272
Tłumaczenie: Anna Gralak
Ocena: 6/10 Dobra













Na tą książkę polowałam od dawna. Bardzo podobał mi się pomysł. Przeczytałam wiele pozytywnych opinii. W końcu zdobyłam ją w formie ebooka i już jestem po lekturze.

„Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli.
Okazało się, że naszego świata już nie ma.
Że nie ma już żadnych zasad.
A jutro musimy stworzyć własne.” –
Lubimyczytać.pl


Na samym początku muszę przyznać, że mnie nie powaliła. To chyba kolejna pozycja, od której za dużo wymagałam. Ostatnio zauważyłam, że jestem cholernie wymagająca! Spodziewałam się czegoś na wzór „Igrzysk śmierci”, ale się zawiodłam.

Nie mogę powiedzieć, że to zła książka. Uważam, że pomysł nie został do końca zrealizowany. Pod koniec historia mnie wciągnęła, ale wciąż miałam wrażenie, że autor nie wprowadził tam mocnych uczuć. Co mam na myśli? Zdawało mi się, że oni zupełnie się tym nie przejmują. Zostali postawieni w sytuacji, w której wiele osób załamałoby się, zrezygnowało i robiło rzeczy, które czynią z ludzi potwory. Tutaj nie było takich heroicznych akcji. 

Bohaterowie zachowywali się trochę dziwnie jak na taką sytuacje. Trochę irracjonalnie. Może naoglądałam się filmów i wymagałam za dużo pompatyczności.


W każdym razie pomysł był super, a pod koniec byłam faktycznie ciekawa co dalej się wydarzy. Raczej nie mam ochoty sięgać po kolejne części. Być może jeszcze kiedyś taka ochota mi wróci. 

Podsumowując chyba sięgam po nie właściwe książki, ze względu na mój wiek, albo za dużo wymagam i się nastawiam. Z pewnością do kolejnych nie będę się uprzedzać i spróbuje je czytać spontanicznie. Także polecam wszystkich, których interesuje temat.



************************************


Co do EURO 2012 jest bardzo rozczarowana. Odpadła Polska, potem Holandia, a gdy w końcu zaczęłam kibicować Chorwacji i ona odpadła z turnieju. Chyba przestane obstawiać wyniki meczów, bo wszystko dzieje się na odwrót. Oczywiście wciąż oglądam wszystkie zmagania, bo jestem ciekawa jak to wszystko się potoczy. Chciałabym, aby Ukrainie udało się pójść dalej, gdyż są współorganizatorami i dobrze, aby chociaż im się udało. Jeśli dziś wieczorem okaże się, że nie wychodzą oni z grupy już wiecie kogo obwiniać :P W końcu zacznę kibicować Hiszpanii to może i ona podzieli los innych moim ulubieńców. A tak na poważnie Hiszpania ma na swoim koncie tyle wygranych, że już im wystarczy :D Mam nadzieje, że wszyscy fani mnie teraz nie zlinczują. Trzymajcie się kochani! Pozdrawiam :)Hiszpa





sobota, 9 czerwca 2012

30 Day Book Challenge - DZIEŃ 2

Dziś kontynuuje zabawę. Mam nadzieję, że bardzo nie naginam reguł, ale ze względu na wszechogarniającą sesję jestem troszkę ograniczona czasowo. Jak to mówią :"...oby mi ta sesja lekką była" :D Wam kochani, którzy też macie ten zaszczyt brać w tym udział życzę samych sukcesów!


Dzień 2 - Książka, którą lubisz najmniej

 
Tutaj nie miałam problemu. Choć jest wiele książek, które nie zapadły mi w pamięć albo nie spełniały moich oczekiwać jest jedna, której szczerze nie cierpię. Ogromnie się nią rozczarowałam.
 
 



Serial na podstawie tej książki kocham nad życie. Jest mroczny, intrygujący, zaskakujący i grają tam boscy aktorzy. Kiedy tylko zapoznałam się z serial zapragnęłam przeczytać powieść. Myślałam, że znajdę tam rozszerzenie całej historii i wcześniej poznam fakty. Jednak ogromnie się rozczarowałam. Według mnie jest ona okropna, opowiada zupełnie inną historię. Gdyby poziom był jeszcze dobry to przeczytałabym na pewno i miała bonus z postaci troszkę innej opowieści. Całość kompletnie nie przypadła mi do gustu, jest  najgorszą książką jaką do tej pory czytałam. Szkoda, bo jak widać scenarzyści serialu wydobyli z tego fantastyczną historię.



 
********************************************** 
 
 
Kochani!



Jak Wasze zapatrywania na Euro? Ja jestem zachwycona tym, że rozpoczęły się Mistrzostwa Europy! Uwielbiam oglądać piłkę, ale właśnie w takim wydaniu. Rywalizacja między państwami jest fenomenalna. Moim faworytem (oczywiście poza Polską :D ) jest Holandia i to właśnie jej będę kibicować do końca kiedy nasza drużyna odpadnie. Mam nadzieję, że mecze będą interesujące i bardzo wciągające. Pozdrawiam:)
  

          

 
 
 

czwartek, 7 czerwca 2012

30 Day Book Challenge - DZIEŃ 1.


Witam wszystkich! Postanowiłam wziąć udział w tej zabawie, wprawdzie nie zostałam tagowana, a terminy minęły już dawno temu jednak spodobała mi się idea. Znalazłam to wyzwanie na jakimś blogu i dowiedziałam się, że wszystko śmiga na Facebooku, ale u nas w Polsce całość zebrały dziewczyny Prowincjonalna nauczycielka z pomocą Kasi z Notatek Coolturalnych i przetłumaczyły już tzw. 'listę dni', czyli to czym kolejno, przez 30 dni mamy się dzielić na swoich blogach. Lista wygląda tak:


Dzień 1 - Twoja ulubiona książka
Dzień 2 - Książka, którą lubisz najmniej
Dzień 3 - Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła
Dzień 4 - Książka, która przypomina Ci o domu
Dzień 5 - Książka non-ficiton, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność
Dzień 6 - Książka, przy której płaczesz
Dzień 7 - Książka, przez którą trudno przebrnąć
Dzień 8 - Mało znana książka, która nie jest bestsellerem, a powinna nim być
Dzień 9 - Książka wielokrotnie przez Ciebie czytana
Dzień 10 - Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie
Dzień 11 - Książka, dzięki której zaraziłeś się czytaniem
Dzień 12 - Książka, która tak wycieńczyła Cię emocjonalnie, że musiałaś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas.
Dzień 13 - Najukochańsza książka z dzieciństwa
Dzień 14 - Książka, która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej
Dzień 15 - Ulubiona książka traktująca o obcych kulturach
Dzień 16 - Ulubiona książka, którą sfilmowano
Dzień 17 - Książka, którą sfilmowano i zrobiono to źle
Dzień 18 - Twoja ukochana książka, która już nie można kupić
Dzień 19 - Książka, dzięki której zmieniłaś zdanie na jakiś temat
Dzień 20 - Książka, którą byś poleciła osobie o wąskich horyzontach myślowych
Dzień 21 - Książka, która przyniosła ci wielką przyjemność, ale wstydzisz się przyznać, że ją czytałaś
Dzień 22 - Ulubiona seria wydawnicza
Dzień 23 - Ulubiony romans
Dzień 24 - Książka, która okazała się jednym wielkim oszustwem
Dzień 25 - Ulubiona autobiografia/biografia
Dzień 26 - Książka, którą chciałabyś przeczytać, a jeszcze nie jest napisana
Dzień 27 - Książka, którą byś napisała, gdybyś umiała
Dzień 28 - Książka, której przeczytania bardzo żałujesz
Dzień 29 - Autor, którego omijasz
Dzień 30 - Autor, którego wszystkie książki czytasz








DZIEŃ 1: Twoja ulubiona książka

Tutaj miałam wątpliwości to muszę przyznać. Postanowiłam umieścić dwie pozycje. Wciąż biłam się z myślami, czy dobrze umieściłam drugą książkę, bo jest wiele innych, które dużo dla mnie znaczyły.


Pierwsza z nich jest w sumie początkiem serii, ale od tych książeczek zaczęło się moje poważne czytanie. Pamiętam jak dziś kiedy dostałam pierwszą część Harrego Pottera i od tamtej pory czytanie jest dla mnie jak oddychanie. Wcześniej stykałam się z innym pozycjami ale to właśnie te zaczarowały mnie zupełnie. Pochłaniałam jedną za drugą i zorientowałam się, że chyba nigdy nie przeczytam nic lepszego. Podziwiam autorkę za całość stworzonego świata, magie, czary i za to, że dzięki niej moje dzieciństwo, a potem późniejsze lata były tak wspaniałe :D


















                                                                                                                       








Jako drugą pozycje w tym pierwszym dniu chciałabym umieścić "Miasteczko Salem" Stephana Kinga. Właśnie od tej pozycji zaczęłam przygodę z tym panem. Pierwsza przeze mnie przeczytana zachwyciła mnie i kompletnie przestraszyła. Do tej pory pamiętam jak skończyłam czytać i w mojej głowie zapaliła się żarówką: "O mój Boże! Właśnie znalazłam idealnego pisarza, który pozostanie ze mną do końca świata". Gusta trochę mi się zmieniły, ale umieściłam tutaj właśnie tą pozycję, ponieważ pokazała mi ona jak wspaniałym pisarzem jest Stephan King.